Blog
Bez nazwy
Skorpion48
Skorpion48 inżynier mechanik, pasjonat historii.
13 obserwujących 160 notek 106331 odsłon
Skorpion48, 24 marca 2013 r.

Podziękujmy " pożytecznym idiotom" wychowanym przez GW.

    Ambasada Polska w Berlinie zaprotestowala przeciwko falszywemu obrazowi AK jaki zostal przedstawiony w filmie " Nasze matki, nasi ojcowie". Protest Ambasady RP w Niemczech jest reakcją na artykuł zamieszczony w tabloidzie "Bild". Jest to jeden z niezliczonych tekstów, jakie ukazały się w związku z emisją przez drugi program niemieckiej telewizji (ZDF) trzyczęściowego serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" ("Unsere Mütter, unsere Väter").

     "Autor artykułu Ralf Georg Reuth, który jak pisze dziennik, "tłumaczy" czytelnikom i telewidzom tło wydarzeń, pisze: "Partyzanci pokazani w tym filmie, to członkowie tak zwanej polskiej Armii Krajowej, która walczyła o niepodległą Polskę. Armię Krajową, której jednostki operowały jako grupy partyzanckie, tworzyli polscy nacjonaliści. Antysemityzm był w ich szeregach ekstremalnie rozpowszechniony. W ogóle w Europie Wschodniej antysemityzm był szeroko rozpowszechniony, co ułatwiło nazistom mordowanie europejskich Żydów”.

    Nie byłoby tych komentarzy, gdyby nie film. Trylogia jest historią pięciorga przyjaciół, młodych Berlińczyków. Zaczyna się w 1941 roku, kończy w 1945. Troje trafia na front wschodni, wśród nich berliński Żyd Viktor, dwoje zostaje w Berlinie. Trzecia część trylogii rozpoczyna się sceną w lasach Lubelszczyzny. Wątek AK jest tłem historii Viktora. Polscy partyzanci są przede wszystkim zagorzałymi antysemitami. Scena z zatrzymania transportu więźniów, cytat: "Większość z nich to Żydzi. A Żydzi są tak samo parszywi, jak komuniści czy Ruscy. Lepsi martwi, niż żywi". "W filmie nie ma żadnych pułapek, niczego niepoprawnego politycznie..."  - pisze autor tekstu w "Bild". Odpowiada mu dziennikarz ZDF ( nota bene ZDF byl producentem filmu) -
"Nieprawda, irytujący jest moment, kiedy polscy partyzanci okazują się antysemitami z przekonania, tak jak SS" – konstatuje "European". Ostro krytykuje trylogię i przede wszystkim towarzyszące jej pochwały niezależny portal "Publikative" prowadzony przez fundację im. Amadeu Antonio (zamordowanego przez neonazistów w 1990 r. w brandenburskim Eberswalde). "

"Naziści, to są zawsze inni", krytykuje autor obszernego komentarza na temat "Naszych matek, naszych ojców", także zresztą dziennikarz ZDF. Ogromną słabością filmu są niebezpieczne uproszczenia: Rosjanie są barbarzyńcami, Amerykanie obłudnikami, Polacy antysemitami. "Szczególnie perfidna jest próba przypięcia polskim partyzantom etykiety antysemitów. (...) Przez ponad 270 minut są oni jedynymi, którzy naprawdę nienawidzą Żydów".

Za novum uznane zostało podjęcie wątku indywidualnej winy i odpowiedzialności. "Kolektywna wina" została już tak gruntownie przedyskutowana, że właściwie można ją uznać za zamknięty rozdział, napisał "Der Spiegel". Bo zdaniem komentatorów ciągle otwarta jest kwestia winy indywidualnej.

   W tekście " Niemiecka Ost polityk" pisałem, że Niemcy od zakończenia wojny rozpoczęli  kampanię mającą na celu " usprawiedliwienie" Niemców za czyny popełnione podczas wojny. Prowadzili te sprawy równolegle, z jednej strony, korzystając z doświadczeń Hitlera rozpoczęli kampanię na rzecz " krzywd nieiwnnych Niemców", których w " nieludzki" sposób " wypędzono z Heiamatu" ( podobnie jak Hitler gardłował o " krzywdach Traktatu Wersalskiego"), a z drugiej lansując propagandowo tezę, o " zniewoleniu biednych Niemiaszków przez wirtualny narodek nazistów, którzy objęli władzę w 1933 roku, zniewolili " porządnych Niemcow" i...zniknęli gdzieś w Kosmosie w 1945 roku". Gdyby ktoś pytał, to na terenach , które obecnie są w Polsce podczas wyborów w 1932 roku partia Hitlera zdecydowanie wygrała uzyskując 55 % głosów. Co cikawe, Hitler przegral w landach katolickich i w....Berlinie.

    A teraz pokuszę się o odpowiedż na " podziękowania" zawarte w tytule. Otóż, to nie kto inny tylko Gazeta Wyborcza opublikowała na swych łamach haniebny tekst red. Cichego o Powstaniu Warszawskim, w którym autor tekstu pisał , że" jednym z powodów wybuchu powstania był polski antysemityzm, bo...Polacy chcieli wymordować resztki Żydów w Warszawie". I ta teza powtórzona jest skwapliwie przez Niemców w powyższym filmie. To nie kto inny pomniejsza rolę polskich bohaterów z czasów wojny, ale Gazeta Wyborcza i skupione w jej otoczeniu grono staliniątek ( dzieci oprawców bermanowskich z okresu rządów Bieruta), stawiając na piedestał płk. Staufenberga, pomijając przy tym fakt, zawarty w jego korespondencji z września 1939 roku, świadczący o jego antysemityzmie i antypolonizmie oraz to, że gdy Wehrmnacht zwycięzał, to Hitler mu nie przeszkadzał ani moralnie ani w awansach. Zaczął przeszkadzać, gdy Niemcy zaczęli brać w d.... Motywem dzialania nie byla niechęc do nazizmu, ale pragnienie zachowania dominującej roli Niemiec i kontynuacja wojny....razem z aliantami zachodnimi przeciwko ZSRR. Zatem ciagle żywy " Drang nach Osten".

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Normalny.Rządy PO w liczbach Dług publiczny Polski... reżimowe media milczą... 910 742 558 552 PLN

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @KFIATUSHEK7 Niech Pan nie pisze bzdur. Może handlowo byli lepiej wykształceni. Nawet Lucas w...
  • @WADAMS To taki Żyd okazjonalny- jak pracuje dla Stalina to nie jest Żydem, jak go zwolnią to...
  • @NOO Wg. prof. Chodakiewicza i prof. Paczkowskiego w 1946 roku zamieszkiwało w Polsce 1% Żydów.

Tagi

Tematy w dziale